Pokazywanie postów oznaczonych etykietą dziecko i góry. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą dziecko i góry. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 4 czerwca 2017

Cudze chwalicie, swego nie znacie

"Cudze chwalicie, swego nie znacie, Sami nie wiecie, co posiadacie”
pisał w wierszu „Wieś” Stanisław Jachowicz.
Cytat ten nasunął nam myśl, że bardzo często pokazujemy tutaj miejsca,
które są bliskie naszemu sercu, a niekoniecznie blisko od domu.
Zachwycamy się morzem, jeziorami,  jaskiniami
górami, w które musimy specjalnie pojechać żeby nimi wędrować ...
a nawet pakujemy walizki i ruszamy podziwiać inne kraje.
 
 Dlatego tym razem zabieramy Was na spacer naszymi Małymi Pieninami,
które na co dzień mijamy po drodze do szkoły, do pracy czy na zakupy.
Wystarczy także spojrzeć za okno i znów możemy cieszyć nimi oczy.
 
   
 Ale to nie to samo.
W wolnej chwili chwytamy za plecaki i ruszamy na szlak, aby cieszyć się nimi z bliska.
Nie możemy (i nie chcemy) zapomnieć,
co nas tak naprawdę przywiało w te strony z dalekiej północy ...
  
I dlatego też, gdy ktoś nad odwiedza, chcemy mu te nasze Pieniny pokazać.
I Was też zachęcić do odwiedzenia tego przepięknego zakątku Polski,
zanim znowu pokażemy miejsca, które nas zaintrygowały.
   
 Bo czyż nie jest tu pięknie?
 

piątek, 28 października 2016

BiesCzady

 
 
"Nie płacz kiedy smutek zapuka w twoje progi
nie daj się kiedy los jest ci mniej łaskawy
Przecież dobrze wiesz że na końcu drogi
wciąż wierne jak pies czekają październikowe Bieszczady"
 ADAM ZIEMIANIN
 
Wszyscy wiedzą, że najpiękniejszą porą roku w Bieszczadach jest jesień...
(nawet jeśli niespodziewanie zastaniemy ją wtedy w śnieżnej szacie)
i dlatego nasz rodzinny wyjazd z w to pasmo górskie zaplanowaliśmy znowu na ten okres. 
Kilka dni wolnego i jedziemy poczuć nasz "dziki wschód”, 
który nadal poraża potęgą, kolorami, dzikością, urodą...
 
 Praca, obowiązki domowe, tysiące spraw do załatwienia, 
gonitwę dnia codziennego zostawiamy za sobą.  
Wyjątkowość tego regionu powoduje, że przybywając tu choćby na weekend
nie można nie odpocząć! Idealne lekarstwo na jesienną chandrę.
 
Plecaki, mapa, gorąca herbata w termosie i ruszamy na szlak. Wędrujemy.
I jeszcze te bieszczadzkie smaki po powrocie na dół 
... naleśnik gigant z jagodami, baraninówka czy szarlotka z lodami
i wieczory z dobrą książką przy lokalnym piwku :) 
 Pomimo tego, że po pewnym czasie trzeba było wrócić do codzienności, 
a hałas współczesnego świata w międzyczasie z pewnością nie ucichł, 
do domu wracamy z innym - bardziej pozytywnym nastawieniem...

sobota, 15 października 2016

Pienińskie pocztówki

„Pieniny one chcą miłości
To trza je miłować jak swe młode roki
Niek świeci słońce , a noc nie wraca
Miłość do Pienin to wielka praca.”

 Michał Słowik „Dzwon”
 
Urokowi jesieni w Pieninach ulegało już wielu, 
zarówno artystów szukających weny twórczej czy leczniczych wód,
 jak i turystów uwielbiających dreptanie po szlakach.
 
 Nasze Pieniny najbardziej lubimy poza sezonem... 
kiedy nie jest tu już tak tłoczno, a widoki - najpiękniejsze. 
Nie trzeba czekać w długiej kolejce, aby wejść na Trzy Korony. 
Można w końcu odnaleźć to, po co wielu ludzi jeździ w góry: spokój ...
 
I dlatego nasz powrót do szkoły uczciliśmy nie gdzie indziej... jak na szlaku
 zdobywając kolejne punkty do Górskiej Odznaki Turystycznej :)
A wkrótce nasze październikowe gorczańskie i bieszczadzkie obrazki ...

wtorek, 10 maja 2016

Jutro znów pójdę w góry ...

"Jutro znów pójdę w góry. Szczyt niejeden zaliczę trudnym szlakiem.
Zmęczę ciało, myśli leniwe, mózgu nie przesilą.
Czyste powietrze przefiltruje płuca. Nareszcie odetchnę swobodnie."
  
Góry mamy dookoła nas na co dzień. 
Mijamy je w drodze do pracy, szkoły, sklepu.
Wiosną, latem, zimą. Jeden szczyt po prawej, drugi po lewej.
Jednak to nie to samo, co założyć plecak na plecy i ruszyć na szlak,
poczuć je, dotknąć z bliska, zmęczyć nogi i powiedzieć sobie:
JUTRO ZNÓW PÓJDĘ W GÓRY
A jak nie jutro, to może chociaż w następną niedzielę ...
 
Ostatnia niedziela - Beskid Sądecki - w drodze na Przehybę.

poniedziałek, 25 kwietnia 2016

kwiecień plecień ...

 "Kwiecień – plecień jak wypadnie,
raz deszcz pada, raz jest ładnie
Rano chmury wiatr przegonił,
teraz deszcz o szyby dzwoni."
 
U nas w górach przysłowiowa pogoda kwietniowa...
Kilka dni temu wygrzewaliśmy się w słońcu
biegając w krótkich rękawkach
a dziś bez czapek,  szalików i rękawiczek
 szkoda wychodzić z domua jak tak dalej będzie sypać 
to wieczorem może jeszcze zbudujemy bałwana ...
I dlatego odpowiednie na tą porę będą nasze zimowe wspomnienia
i nasze kadry z babcią Jadzią.
Przyznam, że skoro styczeń dawno minął 
to zdjęcia schowaliśmy już do szuflady.
Ale ne dokładnie odzwierciedlają naszą dzisiejszą aurę.
A wiosna powinna oblać się rumieńcem,
bo jak tak dalej będzie nie pokażemy jej w pełnej krasie...