Pokazywanie postów oznaczonych etykietą plener wiosenny. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą plener wiosenny. Pokaż wszystkie posty

środa, 19 czerwca 2019

W nowej roli

"Zmienność sprawia przyjemność"
Anonim, Rhetorica ad Herennium III, 12, 22
 
Miałam już tu nie wracać...
Zmagałam się z tym blogiem i decyzją już od dłuższego czasu,
 posty pojawiały się znacznie rzadziej, a ja nie miałam ani siły, ani weny,
aby je tu dodawać.  Ciągle było coś, co mnie hamowało.
I przyznam, że nie ciągnęło mnie tu nawet na sprzątnięcie pajęczyn.
Ostatni rok to rok zmian w naszej codzienności...
Z sentymentu zaczęłam przeglądać wcześniejsze posty,
przypominać, od czego to się wszystko zaczęło
i ... stęskniłam się za tym miejscem.
Poczułam, że jest to naprawdę dobry czas, żeby wrócić
i cieszyć się razem z Wami kolejnymi "portkami na szelkach".
 
 
 No więc wróciłam...
I mam nadzieję, że tym razem będziemy tu częściej gościć z naszymi zdjęciami i inspiracjami.
To jak ciąg dalszy naszego rodzinnego pamiętnika :)

wtorek, 17 kwietnia 2018

Budzimy się razem z krokusami

"Dla liliowego krokusa
Nieprzeparta pokusa:
Spod śniegu się wychylić
Dziobkiem kielicha światło pić
I kwilić.
Na całą polanę - bezgłośnie,
O wspinającej się z trudem do góry
Spóźnionej wiośnie..."

(Krokus, Tadeusz Szyma)
 
 
 Jaskółki, bociany, żaby ...
Słońce, które grzeje, pachnąca ziemia, ciepły deszcz...
Przebiśniegi, zawilce, przylaszczki czy właśnie KROKUSY.
To dla nas prawdziwy początek wiosny,
budzą nas z uśpionego zimowego letargu.
Działają jak endorfiny i naturalna aromaterapia
i to dzięki nim postanowiłam wrócić tu
(nie wiem na jak długo, ale z wiosna postanowienia są silniejsze)
 
 Tatrzańskie fioletowe dywany zawsze robią na nas wrażenie.
Ale tegoroczne odkryte miejsce dzięki znajomym (dzięki Kozubki),
bez pielgrzymek turystów, pobiło wszystko.
Polany szafranów spiskich tylko dla nas...
Cisza, spokój i widoki na Zakopane i Tatry. 
Idealna wiosenna pobudka.

poniedziałek, 19 czerwca 2017

Moczarów czar

"pójdę ścieżką wśród szarych turzyc
na torfowisk puszyste kobierce
buty zdejmę by stopy zanurzyć
w morza traw szmaragdowe głębie"
MOROSZKA
 
 Czasami wystarczy jedno skrzyżowanie, jeden impuls, jeden skręt,
aby często odwiedzana droga odkryła przed nami inny świat,
a spacer w zwykłą niedzielę przestaje być już taki zwykły...
Nie na co dzień bowiem możemy poznawać z bliska torfowiska,
bogactwo flory i fauny, a przy tym odpocząć od codziennego zgiełku
i znaleźć ciszę ... wędrując po rezerwacie nawet w spódnicy :)
 
 Oczywiście lornetka i aparat były w pełnej gotowości,
 tak więc za nami kolejna lekcja przyrody i fotografii w terenie.
 
 I pomyśleć, że wiele takich baśniowych miejsc jest wokół nas,
mijamy je, nie wiedząc nawet o ich istnieniu.
A wystarczy tylko rozejrzeć się, czasami nieopatrznie skręcić by poczuć leśną magię :)
 
 

niedziela, 4 czerwca 2017

Cudze chwalicie, swego nie znacie

"Cudze chwalicie, swego nie znacie, Sami nie wiecie, co posiadacie”
pisał w wierszu „Wieś” Stanisław Jachowicz.
Cytat ten nasunął nam myśl, że bardzo często pokazujemy tutaj miejsca,
które są bliskie naszemu sercu, a niekoniecznie blisko od domu.
Zachwycamy się morzem, jeziorami,  jaskiniami
górami, w które musimy specjalnie pojechać żeby nimi wędrować ...
a nawet pakujemy walizki i ruszamy podziwiać inne kraje.
 
 Dlatego tym razem zabieramy Was na spacer naszymi Małymi Pieninami,
które na co dzień mijamy po drodze do szkoły, do pracy czy na zakupy.
Wystarczy także spojrzeć za okno i znów możemy cieszyć nimi oczy.
 
   
 Ale to nie to samo.
W wolnej chwili chwytamy za plecaki i ruszamy na szlak, aby cieszyć się nimi z bliska.
Nie możemy (i nie chcemy) zapomnieć,
co nas tak naprawdę przywiało w te strony z dalekiej północy ...
  
I dlatego też, gdy ktoś nad odwiedza, chcemy mu te nasze Pieniny pokazać.
I Was też zachęcić do odwiedzenia tego przepięknego zakątku Polski,
zanim znowu pokażemy miejsca, które nas zaintrygowały.
   
 Bo czyż nie jest tu pięknie?
 

poniedziałek, 24 kwietnia 2017

Śniadanie z krokusem

 
 
"Krokusy, krokusy, wystawiają nosy,
na wiosenne plotki, na wiosenne głosy,
bo już coraz głośniej dokoła o wiośnie.
I wychodzą spod ziemi w swych barwnych czapeczkach,
bo wiosenne słońce biegnie już po ścieżkach."
Dorota Gellner
 
 Krokusy w Tatrach to widok, który coraz więcej ludzi chce zobaczyć
i uwiecznić w kadrach  symbol nadejścia wiosny w górach.
Nie wszyscy jednak wiedzą, że polany usłane fioletowymi dywanami
to nie tylko zatłoczona Dolina Chochołowska.
Pięknie prezentują się też na Polanie Kalatówki,
zwłaszcza wczesnym rankiem gdy oblężenie fotoreporterów zdecydowanie mniejsze :)
 

 
 I taki był nasz pomysł na jedno z kwietniowych śniadań w plenerze.
Zwykła kanapka z pomidorem popijana gorącą herbatą z termosu 
ale za to z widokiem na krokusy nabiera całkiem innego smaku...
 
I najedzeni, nie tylko ich widokiem,
śladem innych turystów chwyciliśmy za nasze aparaty,
bo przecież każdy chce sam zrobić swoją autorską sesję, 
zwłaszcza że krokusy przepięknie pozują do fotografii
 otwierając w blasku porannego słońca swoje fioletowo-liliowe kielichy.