wtorek, 8 sierpnia 2017

Zapach lasu

 "Per­fu­my ig­li­wia, mchów, pleśni. Czuję. Las czuję! "
Autor nieznany
Uwielbiam ten kojący zapach igliwia, balsamiczną woń żywicy, świeżej trawy i leśnej ściółki.
Zapach ziemi, zwłaszcza w ciepły letni dzień, tuż po deszczu.
Trudno o bardziej intensywną,  naturalną  nutę,
która nie tylko uspokaja (działa niemal jak lek antydepresyjny),
ale i poprawia samopoczucie.
Nie mamy daleko do lasu.
Jedna dróżka, jeden zakręt i jesteś otoczony jego aromatem z każdej strony,
dlatego też nasze leśne spacery są najczęściej bardzo spontaniczne.
Idziemy na borówki, na grzyby,
szukamy życia pod liśćmi, na korze drzew, w rozkładającym się drewnie,
czy idziemy ot tak, bez specjalnego celu, żeby odpocząć.
  
 I za każdym razem las pachnie inaczej.
Niestety nie uda się go zamknąć w słoiku czy uchwycić w kadry.
To trzeba poczuć samemu :D