Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Beskid Sądecki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Beskid Sądecki. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 10 maja 2016

Jutro znów pójdę w góry ...

"Jutro znów pójdę w góry. Szczyt niejeden zaliczę trudnym szlakiem.
Zmęczę ciało, myśli leniwe, mózgu nie przesilą.
Czyste powietrze przefiltruje płuca. Nareszcie odetchnę swobodnie."
  
Góry mamy dookoła nas na co dzień. 
Mijamy je w drodze do pracy, szkoły, sklepu.
Wiosną, latem, zimą. Jeden szczyt po prawej, drugi po lewej.
Jednak to nie to samo, co założyć plecak na plecy i ruszyć na szlak,
poczuć je, dotknąć z bliska, zmęczyć nogi i powiedzieć sobie:
JUTRO ZNÓW PÓJDĘ W GÓRY
A jak nie jutro, to może chociaż w następną niedzielę ...
 
Ostatnia niedziela - Beskid Sądecki - w drodze na Przehybę.

wtorek, 10 listopada 2015

Tubywalcy

"Powietrza nie trzeba kochać-wystarczy je chłonąć, góry też ..."

I dlatego, mimo, że za oknami jesień 
i pogoda, która nie zawsze nas rozpieszcza, 
my pakujemy plecaki, kanapki, termos z gorącą herbatą
 i oderwani od szarej rzeczywistości, 
którą zostawiamy na chwilę w dolinach, ruszamy pod górę!   
 
Krok za krokiem, po drodze kamienie, skałki, potoki, 
uśmiechy, bezmiar dobrych emocji. 
Partyjka szachów w schronisku (rozegrana przez moich chłopaków).
I nawet po takim krótkim spacerze wracamy jakby odmienieni
 i tą radość potrafimy wykorzystać już tu, na dole.
Tak to po prostu działa!