
"Skądkolwiek wieje wiatr zawsze ma zapach Tatr"
Jan Sztaudynger

Dla każdego Święta Bożego Narodzenia pachną inaczej,
bo najczęściej te zimowe zapachy kojarzą nam się
z dzieciństwem, wspomnieniami, beztroską.
Będąc dorosłymi, chcemy,by i w naszym domu czuć było święta.
Zapach drzewka prosto z lasu, wigilijnego barszczu,
suszonych grzybów, pomarańczy, orzechów,
migdałów, cynamonu, goździków czy przyprawy korzennej...
Dzięki temu, że ostatnie święta spędziliśmy u nas, w górach,
nie mogło w te dni zabraknąć jeszcze jednego zapachu ...
zapachu Tatr ...
Świąteczne wypieki i aparat zapakowaliśmy w plecaki
i z kolędą na ustach ruszyliśmy na szlak :)
Pięknie! Uwielbiam ogladac Wasze zdjęcia! Odkryłam dopiero niedawno urok gor a kazdy z waszych wpisów tylko pogłębia to uczucie zauroczenia!
OdpowiedzUsuńPs. Odebralas maila? Masz zaproszenie na moj blog- uprzedzam ze niestety wpisy sie nie aktualizuja..
Pozdrawiam!
Ja góry tak naprawdę poznałam jako nastolatka, ale od tego czasu ciągle ciągnęło mnie na południe, studia, praca i w końcu tu - w górach, zamieszkaliśmy na stałe :)
Usuńps zaproszenie jak najbardziej przyjęłam :)
Pięknie, uwielbiam góry już nie mogę doczekać się pierwszej wycieczki :-)
OdpowiedzUsuńChwilowo omijamy szlaki, są zbyt oblodzone, ale jeszcze chwila i znów poczujemy ich zapach :D
UsuńEch... zazdroszczę :)
OdpowiedzUsuńto były inne święta...
Usuńzamiast jechać do rodziny na północ, spotkaliśmy się u nas na południu...
i dlatego mogliśmy zamiast tylko przy świątecznym stole spędzać ten czas na szlaku, i to zarówno na pienińskich jak i na tatrzańskim ...
Super z Was rodzinka!! Zdjecia niezwykłe i piękne!
OdpowiedzUsuńpozdrawiam cieplutko
Ciężko nam na 4 literach w domu wysiedzieć :D
UsuńCuuudowne zdjęcia :) Jak ja kocham Tatry!
OdpowiedzUsuńTatry mają moc przyciągania :)
UsuńO rany, ale zazdroszczę :) Ile bym dała, żeby tam teraz być...
OdpowiedzUsuńPozdrawiam!
Przyznam, miałam (mam) nadzieję, że chociaż po części naszymi kadrami i wrażeniami zachęcę chociaż kilka osób do ruszenia na szlak ...
UsuńJa też zazdroszczę. Uwielbiam góry, a tyle czasu minęło od kiedy ostatnio chodziłam po górach...
UsuńNo nic trzeba czekać do wakacji ;(
Pozdrawiam
My też teraz chwilowo odpuszczamy, ślisko, zimno i tłoczno ...
UsuńZdecydowanie pod tym względem czekamy na wiosnę, słońce i swobodę ruchu na szlaku ...
Ależ cudnie wyglądacie razem!!!
OdpowiedzUsuńTatry są piękne, a ich zapach - niezwykły...
Pozdrawiam cieplutko :)
mało mamy zdjęć pełnym składem rodzinnym, bo najczęściej któreś z nas (no dobra, głównie mąż) stoi za obiektywem i dlatego i ja mam sentyment do naszych wspólnych kadrów :)
UsuńPięknie. Mogę tylko powzdychać póki co :)
OdpowiedzUsuńTo już pierwszy krok, kolejny to mapa, wybranie szlaku, spakowanie plecaka i w drogę :)
UsuńI jeszcze ten czas co z gumy nie jest i manna z nieba w postaci gotówki ;) Ale wiosną lub jesienią na pewno w góry (któreś) znów wyruszymy.
UsuńMy przez to, że nie mamy daleko, koszty przez to znikome, to najczęściej takie wyjazdy są spontaniczne.
UsuńAle z drugiej strony wakacje nad morzem czy nad jeziorami to już konkretna wyprawa.
Moje święta pachną zupą grzybową i kompotem z suszonych owoców :) Nareszcie jesteście w komplecie na zdjęciu :) Zdjęcia cudne jak zawsze <3
OdpowiedzUsuńU nas na zmianę, jednego roku barszcz, innego grzybowa ...
Usuńchociaż osobiście wolę tą pierwszą :)
Co za zdjęcia! Przepiękne! Nie mogę przestać na nie patrzeć... My w piątek jedziemy na tydzień w Tatry, ale na pewno takich zdjęć nie uda mi się zrobić... :(
OdpowiedzUsuńCo do świąt... Moje pachną wszystkim po trochę, pieczarkami, grzybami, suszonymi owocami, kluskami z makiem mmm.. uwielbiam te zapachy. :)
Najważniejsze, żebyście przywieźli ze sobą miłe tatrzańskie wspomnienia i zdjęcia, które będą o tym mówiły :)
UsuńAj, pięknie! I tak nastrojowo!
OdpowiedzUsuńI nawet nie było specjalnie tłoczno ... przynajmniej na tym szlaku, a to już coś :)
Usuńalez pieknie choc u mnie po tych wypadkach w naszych gorach nabralam taki mega szacun do gor, do wypadow - w jednym z wypadkow zginela mama jednej z naszych uczennic, na jej oczach jakos ogolnie mnie to tapnelo. jak kruche potrafi byc nasze zycie :(
OdpowiedzUsuńtak po cichu zazdraszczam Wam tego zapachu. piekne te Wasze swieta!!!
chodzilo mi o te ostatnie wypadki :(
Usuńostatnie wypadki bardzo mocno odbiły się echem także u nas
UsuńTatry mamy na wyciągnięcie roku, więc mocno to przeżywaliśmy, że ktoś gdzieś obok ...
zwłaszcza, że w tym samym czasie dreptaliśmy innym szlakiem
(niemniej na tą pogodę wybranym bardzo spokojnym, rodzinnym) ...
nagle człowiek zdaje sobie sprawę jak kruche jest życie :(
UsuńPrzepiękne kadry, uwielbiam oglądać Wasze zdjęcia :)
OdpowiedzUsuńobym jeszcze je wydrukowała na papierze albo stworzyła fotoksiążkę :)
UsuńZdjęcia są tak cudowne, że najchętniej spakowałabym plecak, męża i dzieci i też ruszyłabym w góry!
OdpowiedzUsuńcieszę się, że kilkoma kadrami spowodowałam u ciebie chęć ruszenia w góry, na szlak ... :D jeszcze cudowniej by było, gdyby ta chęć zamieniła się w czyn ... :D
UsuńPatrzę na te zdjęcia, i sama zapach Tatr czuję:) kocham góry. zazdroszczę, bo MEGA za nimi tęsknię
OdpowiedzUsuńprzyznam, że jak jest praca, szkoła, dodatkowe zajęcia to ciężko wygospodarować wolny czas na tyle wypraw, ile byśmy chcieli, ale chociaż w te świąteczne dni nadrabialiśmy :)
Usuńwspaniali jesteście :-)
OdpowiedzUsuńoj ta, oj tam - blisko góry, pogoda za oknem, chęć rozprostowania nóg również, to i ruszamy przed siebie :)
UsuńMagiczne zdjęcia, ech, tęsknię za Tatrami...
OdpowiedzUsuńz naszym Młodym to jeszcze nie są dalekie wycieczki,
Usuńniemniej już jest o wiele ciekawiej i bez narzekania "daleko jeszcze?" :)
Piękne zdjęcia, szkoda tylko, że nawet w Tatrach nie ma śniegu.
OdpowiedzUsuńZdjęcia to kadry naszej świątecznej wyprawy, jeszcze przed opadami śniegu ...
UsuńTeraz zapewne szlak wyglądałby zdecydowanie inaczej :)
Święta w górach?
OdpowiedzUsuńW tym roku tak.
UsuńWszyscy liczyli na to, że przynajmniej tu na pewno będą białe, ale nawet w górach jesień zamiast zimy w grudniu ...
Ale bym się tam przejechała... Uwielbiam góry!
OdpowiedzUsuńPozdrawiam :)
Nas te góry właśnie przyciągnęły na południe jak magnes :)
UsuńWidoki zapierające dech w piersiach. Cuda!
OdpowiedzUsuńI szlak, który czuję, że będzie takim naszym rodzinnym szlakiem.
UsuńSzlak, do którego już zawsze będziemy wracać z sentymentem.
Sympatycznie.
OdpowiedzUsuńOdmiana od siedzenia przy suto zastawionym świątecznym stole :)
UsuńJak zwykle u Ciebie zdjęcia są po prostu genialne!
OdpowiedzUsuńŻal było nie pstrykać zdjęć aby udokumentować nasz tatrzański czas ...
UsuńAch te Wasze góry, jak zwykle zachwycają!
OdpowiedzUsuńTo jest ten plus bliskości gór, nawet jeśli nie ruszysz na szlak, popatrzysz na nie z okna, powdychasz ich zapach choćby w drodze do pracy.
UsuńAle najlepiej jak na kadrach powyżej, wszystko razem smakuje najlepiej :D