piątek, 27 lipca 2012

W stronę (zachodzącego) słońca...

 "Iść, ciągle iść w stronę słońca
W stronę słońca aż po horyzontu kres..."
(Dwa plus jeden)
Ostatnie takie lipcowe chwile tuż przed zachodem słońca...

17 komentarzy:

  1. Lubię tą piosenkę i takie wędrówki po horyzont. Szkoda, że to już koniec lipca. Zdjęcia jak zawsze piękne :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oj tak, lipiec już dobiega końca... niestety!
      dziękuję, że tu zaglądasz :)

      Usuń
  2. Piękne zdjęcia. A jakie tło świetne! Gdzie Wy mieszkacie?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dookoła nas jest pieniński las :)

      Usuń
  3. Fajny blog, dobrze, że go założyłaś - dzielenie się taką dziecięcą radością to najlepsza sprawa pod słońcem:) Gratuluję wesołej rodzinki:) My dziś podobnie buszowaliśmy w trawie, nad rzeką i gdzie nas nogi poniosły:)Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  4. Piękne kadry a słowa piosenki często chodzą mi po głowie:)
    pozdrowienia ślę,

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja również często nucę tą piosenkę :)

      Usuń
  5. Jakkolwiek byś się starała ubrać dziecko i tak brzuchol będzie na wierzchu ;-)
    Bardzo fajne zdjęcia, pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to prawda, za każdym razem brzuchol jest na zdjęciach :)

      Usuń
  6. Cudownego masz synka !!!! A zdjecia sa przepiekne:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Piękne zdjęcia. Tyle w nich radości.
    Pozdrawiam!
    Iza

    OdpowiedzUsuń
  8. Ach ten Twój synek taki radosny i szalony na fotkach, super !

    OdpowiedzUsuń
  9. W takim miejscu to można chodzić od rana do nocy i nie mieć nigdy dość! Cudowne zdjęcia, cudowny mały mężczyzna ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Zakochałam się w Twoich fotkach:)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wizytę i każde pozostawione słowo :)