niedziela, 4 czerwca 2017

Cudze chwalicie, swego nie znacie

"Cudze chwalicie, swego nie znacie, Sami nie wiecie, co posiadacie”
pisał w wierszu „Wieś” Stanisław Jachowicz.
Cytat ten nasunął nam myśl, że bardzo często pokazujemy tutaj miejsca,
które są bliskie naszemu sercu, a niekoniecznie blisko od domu.
Zachwycamy się morzem, jeziorami,  jaskiniami
górami, w które musimy specjalnie pojechać żeby nimi wędrować ...
a nawet pakujemy walizki i ruszamy podziwiać inne kraje.
 
 Dlatego tym razem zabieramy Was na spacer naszymi Małymi Pieninami,
które na co dzień mijamy po drodze do szkoły, do pracy czy na zakupy.
Wystarczy także spojrzeć za okno i znów możemy cieszyć nimi oczy.
 
   
 Ale to nie to samo.
W wolnej chwili chwytamy za plecaki i ruszamy na szlak, aby cieszyć się nimi z bliska.
Nie możemy (i nie chcemy) zapomnieć,
co nas tak naprawdę przywiało w te strony z dalekiej północy ...
  
I dlatego też, gdy ktoś nad odwiedza, chcemy mu te nasze Pieniny pokazać.
I Was też zachęcić do odwiedzenia tego przepięknego zakątku Polski,
zanim znowu pokażemy miejsca, które nas zaintrygowały.
   
 Bo czyż nie jest tu pięknie?
 

poniedziałek, 24 kwietnia 2017

Śniadanie z krokusem

 
 
"Krokusy, krokusy, wystawiają nosy,
na wiosenne plotki, na wiosenne głosy,
bo już coraz głośniej dokoła o wiośnie.
I wychodzą spod ziemi w swych barwnych czapeczkach,
bo wiosenne słońce biegnie już po ścieżkach."
Dorota Gellner
 
 Krokusy w Tatrach to widok, który coraz więcej ludzi chce zobaczyć
i uwiecznić w kadrach  symbol nadejścia wiosny w górach.
Nie wszyscy jednak wiedzą, że polany usłane fioletowymi dywanami
to nie tylko zatłoczona Dolina Chochołowska.
Pięknie prezentują się też na Polanie Kalatówki,
zwłaszcza wczesnym rankiem gdy oblężenie fotoreporterów zdecydowanie mniejsze :)
 

 
 I taki był nasz pomysł na jedno z kwietniowych śniadań w plenerze.
Zwykła kanapka z pomidorem popijana gorącą herbatą z termosu 
ale za to z widokiem na krokusy nabiera całkiem innego smaku...
 
I najedzeni, nie tylko ich widokiem,
śladem innych turystów chwyciliśmy za nasze aparaty,
bo przecież każdy chce sam zrobić swoją autorską sesję, 
zwłaszcza że krokusy przepięknie pozują do fotografii
 otwierając w blasku porannego słońca swoje fioletowo-liliowe kielichy.
 

sobota, 15 kwietnia 2017

Ku lipnickim palmom

„Tradycja Lipnicy to wysokie palmy
Nie złamie ich nawet wiosenny wiatr halny”
Józef Piotrowski
 
 Nie wiem, czy to te kolory, barwy, które zaczęły nas dookoła otaczać,
czy to zapach ziemi, wiosny ...
najważniejsze, że dały bodziec, aby obudzić z zimowego snu nasz blogowy zakątek
i pokazać, podzielić się tym, co nas otacza, zachwyca, przywołuje szeroki uśmiech na twarzy...
bo mimo zbyt długiej zimy nie zapadliśmy się w zimowy sen jak świstaki ...
   
 A na początek  Niedziela Palmowa w Lipnicy Murowanej.
To jedno z naszych małopolskich miejsc, które mimo coraz większej ilości turystów w tym dniu,
zawsze zachwyca swoim klimatem.
Mała wieś, w której od ponad 50 lat okoliczni mieszkańcy przygotowują tradycyjne ludowe palmy
i stawiają przy pomniku św. Szymona na kameralnym lipnickim rynku.
Niby nic niezwykłego, a jednak lipnickie palmy to olbrzymki.
Mają od trzech do ponad 30 m wysokości.
 
A tymczasem znikam do malowania jajek, rozchodzącego się po domu zapachu domowego sernika
i mam nadzieję, że po świętach wrócę z porcją wiosennych obrazków :)
A wam życzę odpoczynku od codziennej gonitwy.... spokojnych rodzinnych chwil
 i pięknych słonecznych spacerów z zapachem wiosny w tle!

poniedziałek, 6 lutego 2017

Zima w kolorze white

Tej zimy na brak śniegu na pewno nie będziemy narzekać.
Jak nas przysypało w górach w październiku,
tak śnieg i mróz mamy na porządku dziennym.
Ja bym powiedziała, że biało wkoło do znudzenia,
ale Młody ma z zimy radość,
więc zakładam czapkę, ciepłe rękawiczki i dołączam.

Taki śnieżny uśmiech potrafi bardziej rozgrzać niż gorąca herbata z malinami.


Ale wieczorem po całym kolejnym mroźnym dniu,
mimo że uwielbiam zimowe kadry, jak Muminek
"Nakręcam wszystkie zegary... Może wtedy prędzej będzie wiosna." :D