środa, 8 stycznia 2014

Christmas tree

Ciągle najlepszym prezentem pod choinkę jest książka albo i dwie,
dlatego i u nas nie mogło ich zabraknąć.
Nikt też nie wyobraża sobie świąt Bożego Narodzenia bez choinki...
To iglaste drzewko to najbardziej widoczny
 i uwielbiany przez dzieci symbol tych magicznych grudniowych dni.
 W niewielkim Knedelkowie również zbliżały się święta...
Wszędzie roznosił się zapach drożdżowego ciasta i smakowitych pierników...
 Lubiana przez nas mistrzyni kuchni, Cecylka, nadal kręciła się wśród garnków.
Jedynie gąska Waleria nie mogła znaleźć sobie miejsca ....
 a wszystko przez brak choinki w salonie....
a przecież "święta bez choinki to jak samochód bez kół" 
"barszcz bez buraków" czy "makowiec bez maku" ...
                Trzeba więc wziąć sprawy w swoje ręce, a raczej skrzydełka 
i samemu wyruszyć na  poszukiwania zielonej panny...
Jeżeli ciekawi was czy Waleria sobie poradzi sięgnijcie po tę książeczkę...
zwłaszcza, że na końcu znajdziecie wiele smakowitych przepisów Cecylki 
(piernikowe muffinki to już specjał naszego Młodego)
Nas książeczka rozśmieszyła do łez i mimo, że święta za nami nadal ją czytamy,
podobnie zresztą jak i książeczkę o sylwestrowych przygotowaniach obu pań ...
a karnawałowe przepisy wkrótce wypróbujemy 
 ... na balu naszego (już!) PIĘCIOLATKA :)

Wydawnictwu Jedność dziękujemy za bycie naszym Świętym Mikołajem. 

czwartek, 2 stycznia 2014

Kartki kalendarza

 zima
 wiosna
 
lato
 jesień
i znowu zima ...

Choć jesteśmy przypisani do kart kalendarza, 
to wiadomo, że w życiu " nic dwa razy się nie zdarza"  ...
 Odkrywam kolejna kartkę z kalendarza,
wzdycham, wspominam i to nie tylko minione ostatnie 12 miesięcy.
Pamięcią sięgnęłam też do czasów, 
gdy byłam małą dziewczynką z dwoma warkoczykami, 
czasów, kiedy nie było ani video, ani dvd ani tylu kanałów z bajkami...
Były jednak dobranocki, na które czekało się cały dzień,
a na czas jej emisji pustoszały place zabaw...
Zdążyłam pokazać Kubusiowi już kilka z bajek mojego dzieciństwa...
Wspólnie na nowo odkryliśmy Misia Uszatka, Reksia, Bolka i Lolka,
a ostatnio dzięki KME i portalowi Zabawkowicz 
spędzaliśmy czas na zielonej łące,  z Pszczółką Mają i Guciem na czele... 
 Nie byłam pewna, czy i tych bohaterów polubi nasz Młody...
Niepotrzebnie się jednak obawiałam...
 i choć w nowej wersji brakuje mi znanej piosenki Wodeckiego 
to wspólne kanapki z miodem nabierają innego smaku :)

piątek, 27 grudnia 2013

Wigierski krok po kroczku ...

 
 Święta Bożego Narodzenia to najczęściej rodzinny czas ... przy stole.
Tak, tak, tyle pyszności,smakołyków,
nierzadko upichconych tylko na te wyjątkowe grudniowe dni ....
 
Czas więc ruszyć się od stołu, opuścić wygodne fotele i ruszyć się,
choćby jak my ... do lasu ...
 

wtorek, 17 grudnia 2013

Radosna twórczość

Są dzieci, które trudno namówić, by wzięły kredkę czy pędzelek do ręki.
Nasz syn należy do tej drugiej grupy.
Od początku chętnie mazał, rysował, wycinał, kleił i oczywiście kolorował. 
 Wykorzystujemy więc jego zapał
i ćwiczymy rączkę przed "prawdziwym pisaniem".
Im większa i ciekawsza kolorowanka,
tym nasze prace plastyczne dłuższe i bardziej kreatywne.
 Od zawsze lubiłam święta, ale odkąd jest z nami Kubuś
 święta i czas przedświąteczny nabrały innego, magicznego blasku ...
Tworzymy bombki, choinki, kartki świąteczne,
ćwiczymy i kolorujemy razem z Kredziakami z Bazgroszytu.

Chcesz, by Twoje dziecko było zdolne, pomysłowe i śmiało szło przez życie?
Rozwijaj jego kreatywność!
W okresie świątecznym będziesz mieć na to dużo czasu i okazji :) 

poniedziałek, 9 grudnia 2013

Księżycowy pył

 "Prószy śnieg i mróz się stara.
Nie siedź w domu jak niezdara.
Zima - na dwór wyjść wypada,
patrz, po torze mknie gromada! (...)
A pod górką rzut śnieżkami
albo biegi z przeszkodami.
Nikt nie płacze, nie narzeka,
bo od lata na to czekał."
 O ile dla drogowców obfite opady śniegu
są najczęściej motywem najgorszych koszmarów,
o tyle dla dzieci nie ma nic wspanialszego niż śnieżna zima...

Białe szaleństwo czas więc zacząć :)

poniedziałek, 2 grudnia 2013

Dear Santa

"Kiedy za oknami w śniegu zasną drzewa,
kiedy nad polami wiatr o zimie śpiewa.
Przyjedź do nas Mikołaju, Mikołaju
z workiem jak to niebo.
Przywieź radość i zabawki,
dla nas, dla każdego.
Przyjedź do nas Mikołaju, Mikołaju
na saniach srebrzystych,
niech ci gwiazdy drogę wskażą,
gdzie czekamy wszyscy."
 Utarło się w naszej rodzinie, że początkiem grudnia siadamy razem
i wspólnie piszemy, malujemy, rysujemy
 list do brodatego Pana z dużym brzuchem
i w czerwonej czapie...
Wieczorem zostawiamy go na parapecie
razem z ciasteczkami i kubkiem mleka
i z dziecięcą wiarą w Świętego Mikołaja zasypiamy,
aby rano znaleźć tylko okruszki i pusty kubek ...
i zacząć nucić razem z trójkowymi dziennikarzami
"Krok po kroku, krok po kroczku
najpiękniejsze w całym roczku,
Idą święta ..."