Kilka dni temu ochoczo wyruszylismy w poszukiwaniu zagubionej Pani Wiosny....
Szukaliśmy jej za drzewami, pod drzewami, a nawet na drzewach...
O drogę zapytaliśmy napotkaną po drodze Staruszkę Zimę,
wymęczoną po wielu miesiącach intensywnej pracy...
To ona wskazała nam właściwy kierunek....
i obudziliśmy się w zimowego letargu....
Jest !!! Wiosna naprawdę przyszła !!!
Wyciągnęliśmy rower, hulajnogę a nawet piaskownicę...
i zaczęliśmy konsumpcję wiosennej aury... oczywiście z aparatem u boku...
Wiosenne kadry już wkrótce na blogu,
a tymczasem spieszę z wynikami wiosennego grania
zorganizowanego razem z firmą Egmont.
Przede wszystkim dziękujemy za chęć wzięcia w nim udziału
i podzielenia się z nami swoimi rodzinnymi grami
(kilka z nich znalazło się na naszej liście zakupów).
Zdecydowanie grami ponadczasowymi okazały się Fortuna/Eurobusiness, Chińczyk
i lubiane przez najmłodszych Grzybobranie.
i lubiane przez najmłodszych Grzybobranie.
Po naradach z Panem Jarosławem chcieliśmy nagrodzić
Justynę z blogu My Chrochet Privacy
za wspomnienia pięknych chwil z dzieciństwa spędzonych w rodzinnym gronie.
Mamy nadzieję, że Pędzące żółwie chociaż po części
pozwolą Twojej córce tęsknić za podobnymi chwilami za jakiś czas.
Drugą osobą jest Beata z blogu Koraliki Beaty,
która gry wykorzystuje także do poprawnej nauki naszego ojczystego języka.
Jestem wręcz pewna, że gra Rush Hour wciągnie Waszą rodzinę
w wiele prób wyjazdu z zakorkowanego parkingu.
Dziewczyny, proszę o emaila z adresami do wysyłki.
Firmie Egmont jeszcze raz dziękujemy za udaną współpracę :)



















