czwartek, 18 czerwca 2015

młody ornitolog

 Ogólnie nie przepadam za niezapowiedzianymi odwiedzinami, 
zwłaszcza w weekendowy poranek, 
ale to wszystko zależy od rodzaju wizyty...
Mieszkamy blisko lasu, polan, 
dlatego lekcje przyrody to u nas niemalże codzienność...
  
Opisany w książkach  świat mamy na wyciągnięcie ręki, przed domem, 
co zresztą mój mąż uwielbia uwieczniać w kadrach 
(fotografia przyrody to jego pasja).
  
Czasami udaje się też połączyć to z fotografowaniem naszego Młodego,
co widać na załączonych obrazkach...

38 komentarzy:

  1. wow wow wow jak sie udalo,ze on przysiadl tak blisko i na rece. szok podziwiam

    he he ciesze sie,ze moglam Cie czyms zaskoczyc :) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. skrzydlaci znajomi często nawiedzają nasz balkon ...
      może wyczuwają przyjacielskie fluidy?

      przyznaję, zaskoczyłaś mnie swoją fizyką :)

      Usuń
  2. Piękne zdjęcia synuś bedzie miał kiedys niesamowita pamiątke z dzieciństwa !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że kiedyś doceni nasze fotograficzne szaleństwo :)

      Usuń
  3. Cóż za niespodziewane odwiedziny! Widać, że ptaszek oswojony, czuje się jak wśród swoich.
    Pozdrawiam cieplutko :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wielu latających przyjaciół ostatnio nas odwiedza... a potem odlatuje do swoich ....
      Kilka dni temu obserwowaliśmy chociażby jak młode ptaszki uczyły się latać ...
      przyznam, że ten niesamowity widok "zamurował" nawet Kubusia :)

      Usuń
  4. Zdjęcia fantastyczne. Nie wiem czy to tylko zdjęciowy czar ale ptaszorek wygląda na oswojonego i zaprzyjaźnionego z Waszym przystojniaczkiem;}

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie pierwsza to wizyta na naszym balkonie, nie zawsze jednak aparat czeka w gotowości ...

      Usuń
  5. Tego Wam nieustannie zazdroszczę. Piękne to pierwsze zdjęcie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Są plusy i minusy mieszkania na wsi, niedaleko lasu ...tu akurat jeden z pozytywów :)

      Usuń
  6. Piękne zdjęcia :) Sama jestem z zawodu przyrodnikiem i cenię sobie las, przy którym mieszkam i codziennie zaglądam z aparatem, a więc rozumiem fascynację :)
    Ślę uściski! M.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Już dawno wyczułam, że chyba wiele nas łączy :)

      Usuń
  7. Piękne zdjęcia, my mieszkamy blisko parku i też tam bardzo często zaglądamy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. i co najważniejsze i co chcieliśmy bardzo osiągnąć - od samego początku nasz Młody ma (nieświadomy) kontakt z przyrodą :)

      Usuń
  8. Jak dobrze, że tutaj trafiłam, trafiłam i przepadłam... tyle pięknych zdjęć! Te z ptaszkiem niesamowite :) Na pewno będę stale zaglądać...
    Pozdrawiam
    Asia :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zapraszamy częściej w nasze skromne progi :)

      Usuń
  9. cudowne zdjęcia, twój synek musi być bardzo wrażliwy :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Jaki oswojony, super foty. Kiedy przybywacie w te wakacje? Byliśmy ostatnio na labiryntach w Dobrzycy, genialne, chyba bardziej mi się podobało niż w tych pierwszych ogrodach, tylko aparat mi się rozładował w połowie zwiedzania, ale zdążyłam zrobić parę fajnych fotek. Dzięki wam kupiliśmy Zosi Potwory do szafy, a bardziej sobie Dobble ;) Zosia teraz uwielbia grać w bierki, bo pozwalam jej trochę wygrywać ;) Pozdrawiamy!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tradycyjnie do Kołobrzegu zawitamy w sierpniu i mam nadzieję, ze pogoda dopisze na tyle, że i pokąpiemy się w morzu i zawitamy do Hortulus :)
      No i weźmiemy ze sobą kolejne planszówki - może znowu czymś wam zarazimy :)
      Pozdrowionka i do szybkiego zobaczenia!

      Usuń
  11. U nas ptaszki nie są tak odważne niestety. Super zdjęcia :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czasami ptaki uderzają o nasze balkonowe szyby i potem regenerują się - odpoczywają przed powrotem do ptasiej rodzinki ... i to jedna z tych chwil :)

      Usuń
  12. Odpowiedzi
    1. cieszę się, że podobają się nie tylko nam :)

      Usuń
  13. Niesamowite, co za zjednoczenie człowieka z naturą, jestem oczarowana, co by mój Wojtuś dał za taka przygodę, jednak u nas ptaszki płochliwe nieufne :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. podobne spotkania z przyrodą pokazywaliśmy już wcześniej:
      m.in spotkanie z ważką:

      http://entomka.blogspot.com/2013/06/wazkie-spotkanie.html

      Usuń
  14. Piękny ten Wasz świat, znany większości z książek. Piękny!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to był jeden z powodów, dla których pokazaliśmy te zdjęcia tutaj...
      chcieliśmy udowodnić, że spotkania z przyrodą są na wyciągnięcie ręki... i każdy z nas może je przeżyć, nie tylko o nich przeczytać ...

      Usuń
  15. Fenomenalne!
    Pozdrowienia dla Was!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mam nadzieję, że takich i podobnych spotkań przed nami więcej ....

      Usuń
  16. Hehe mam podobną sesję z motylem w górach... Piękne zdjęcia!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. kolejny dowód na to, że wystarczy czasami rozglądnąć się, zatrzymać, wsłuchać w przyrodę .... i można poznać ją "twarzą w twarz" ....

      Usuń
  17. Kurczę, ja to nawet z daleka nie mogę sfotografować ptaków a tu takie cuda... ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fotografowanie ptaków to ostatnio mały "konik" mojego męża ... :)

      Usuń
  18. Świetne ujęcia!! Na Twoim blogu zawsze odpływam za tamtą stronę lustra :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. czasami zamienilibyśmy nasz aparat w czarodziejską różdżkę..

      Usuń

Dziękuję za wizytę i każde pozostawione słowo :)