Pokazywanie postów oznaczonych etykietą bracia. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą bracia. Pokaż wszystkie posty

środa, 2 grudnia 2020

Najtrudniejszy pierwszy krok

 "Tysiącmilowa podróż zaczyna się od pierwszego kroku"
Konfucjusz
 

W pierwszym roku życia dziecko zmienia się diametralnie - z leżącego noworodka 
przez raczkującego niemowlaka aż po pierwsze samodzielne kroczki.  
Nasz Michaś swoje nieśmiałe, nieporadne tuptanie 
zaczął jeszcze przed swoimi pierwszymi urodzinami.
 Potem z dnia na dzień chciał więcej i więcej. 
Aż wreszcie złapał równowagę i poszedł... 
Nie bylibyśmy sobą gdybyśmy tych chwil nie uwiecznili na zdjęciach :D 
zwłaszcza, że tak naprawdę nauczył się chodzić  w wakacje, 
które spędzaliśmy akurat w malowniczej Puszczy Augustowskiej...
"Jeśli coś postanowiłeś, zrób pierwszy krok.
I nie bój się zrobić następnego. Bój się bezczynności.
Wyznacz sobie cel i wyrzuć z głowy całą resztę."
Przełomowy etap w rozwoju naszego szkraba za nami.
Od tej pory nic już nie jest takie same.
Skoro poradził sobie z chodzeniem i nabrał pewności siebie  
zaczęło się prawdziwe spacerowanie, bieganie, uciekanie.
Poznawanie świata przez takiego małego człowieczka stało się ciekawsze.
Teraz samemu można zdobyć patyk, szyszkę czy kamyk.
Samemu podejść do krzaka i zerwać malinę czy bez niczyjej pomocy wejść w kałużę :D

sobota, 30 listopada 2019

Kim naprawdę będą?

" Gdy byliśmy jeszcze dziećmi
Nikt nie myślał jak to będzie
Czy może nas zaskoczyć droga?
Gdy byliśmy jeszcze dziećmi
Nikt nie mówił z kim? I po co? Jak?
Być wolnym już do końca
Tyle słów, tyle twarzy skrywa każdy z nas "
Natalia Capelik-Muianga
Jeden malutki jeszcze, drugi starszy o 10 lat.
Jeden pogodny, badający jak naukowiec swoje rączki i nogi,
drugi wybiegający myślami już w przyszłość ...
I my, rodzice, podglądający ich jak Wielki Brat,
nie tylko wtedy, gdy śpią, uczą się, bawią,
ale wtedy, gdy mają swoje pierwsze osiągnięcia,
takie jak chwycenie grzechotki czy zdobycie karty rowerowej ...
lub gdy mają niestety swoje pierwsze potknięcia i smutki.
Patrzymy też (niemal jak Big Brother) na nawiązujące się ich braterskie relacje,
gdy starszy staje się wzorem do naśladowania dla młodszego, 
gdy młodszy z niecierpliwością czeka na jego codzienny powrót do domu ...
I na ich radość, uśmiechy, wspólne rozmowy (czyt. guganie).
Widać, że ciągnie ich do siebie... co nas ogromnie cieszy :D
mimo że różnica wieku czasami jest teraz jeszcze przeszkodą.

I zastanawiamy się nad tym KIM NAPRAWDĘ BĘDĄ ?
I nie o wykształcenie, zawód nam chodzi,
a o to na jakich ludzi wyrosną, jak ich wychowamy,
jak i ile będą czerpać z otaczającego nas świata i z siebie nawzajem. 
Czy będą szczęśliwi, spełnieni? Czy będą dla siebie podporą?
"Dziecko, sto masek, sto ról zdolnego aktora. 
Inne wobec matki, inne wobec ojca, babki, dziadka, 
inne wobec surowego i łagodnego nauczyciela, 
inne w kuchni, wśród rówieśników, 
inne wobec bogatych i biednych, 
inne w codziennej i świątecznej odzieży."
Janusz Korczak