wtorek, 3 września 2019

Ulotne chwile ... jak motyle

"Jeśli kiedykolwiek zamierzasz cieszyć się życiem 
– teraz jest na to czas – nie jutro, nie za rok … 
Dzisiaj powinno zawsze być naszym najwspanialszym dniem."
Thomas Dreier 
 
Kolejny miesiąc - odkąd jest nas czworo -już prawie za nami.
Niebywałe, jak szybko minął. Takie mam odczucie. 
I nie jestem w tym odczuciu sama - często słyszę to samo stwierdzenie – 
„jak szybko mija ten czas, jak oni rosną..."
Dlatego łapiemy te ulotne, dziecięce chwile naszych chłopaków 
i chowamy je wewnątrz serca swego, 
by przytulać tysiące pięknych wspomnień, 
gdy tylko przyjdzie nam na to ochota.
"Nigdy nie zapomnij najpiękniejszych dni swojego życia! 
Wracaj do nich, ilekroć w twoim życiu wszystko zaczyna się walić."
Jim Rohn
 

czwartek, 15 sierpnia 2019

Ktoś (nowy) do kochania

 "Ktoś do kochania, do całowania
Ktoś kto po nocach wciąż mi się śni
Do rozpieszczania, do kołysania
Kto mi wypełni noce i dni
Kto dom nasz zmieni w centrum wszechświata
I kiedyś powie mama i tata
I będzie śmiał się do nas przez łzy
Nasz mały synek taki jak ty "
Wykonawca: Dorota Osińska, Album: Kamyk Zielony
Mówi się, że gdy pojawia się dziecko dotychczasowe życie staje na głowie
i wszystko zmienia się jak za dotknięciem różdżki.
Wiedziałam o tym, ale przyznam, że jak ma się już w domu prawie nastolatka,
 zapomina się jak to jest z maluszkiem
i ile nowych obowiązków przybywa do codziennych rytuałów.
I wszystko wróciło - karmienie, przebieranie, spacerki, nieprzespane noce,
ale też doszedł ktoś (nowy) do kochania :D
  
I znów chwyciliśmy za aparaty, aby uwiecznić na pamiątkę te słodkie chwile dzieciństwa.
I nawet starszy syn, który ostatnio częściej sam robił zdjęcia, chętniej staje przed obiektywem :)
I może dzięki temu będziemy tu częściej ...
"Jest jedna miłość, która nie liczy na wzajemność, nie szczędzi ofiar,
płacze a przebacza, odepchnięta wraca – to miłość macierzyńska."
Józef Ignacy Kraszewski

czwartek, 18 lipca 2019

Rodzina 2+2

"Dziecko - to przecinek między ojcem i matką. Ale i spójnik."
Władysław Grzeszczyk
Znacie te pytania?
Masz chłopaka, pytają kiedy wasz ślub.
Bierzecie ślub, pytają kiedy będzie dziecko
Rodzi wam się dziecko, pytają kiedy następne.
Kiedy odpowiadasz, że w swoim czasie, twierdzą, że rodzina 2+1 to nie rodzina.
A tak naprawdę nikt nie wie, co kryje się za tym, że jest was "tylko" troje...

Teraz, gdy po 10 latach dołączył do nas Michałek,
stanowimy najbardziej popularny model rodziny, czyli 2+2.
 Zastanawiam się, jakie teraz padną pytania w naszą stronę :D

środa, 19 czerwca 2019

W nowej roli

"Zmienność sprawia przyjemność"
Anonim, Rhetorica ad Herennium III, 12, 22
 
Miałam już tu nie wracać...
Zmagałam się z tym blogiem i decyzją już od dłuższego czasu,
 posty pojawiały się znacznie rzadziej, a ja nie miałam ani siły, ani weny,
aby je tu dodawać.  Ciągle było coś, co mnie hamowało.
I przyznam, że nie ciągnęło mnie tu nawet na sprzątnięcie pajęczyn.
Ostatni rok to rok zmian w naszej codzienności...
Z sentymentu zaczęłam przeglądać wcześniejsze posty,
przypominać, od czego to się wszystko zaczęło
i ... stęskniłam się za tym miejscem.
Poczułam, że jest to naprawdę dobry czas, żeby wrócić
i cieszyć się razem z Wami kolejnymi "portkami na szelkach".
 
 
 No więc wróciłam...
I mam nadzieję, że tym razem będziemy tu częściej gościć z naszymi zdjęciami i inspiracjami.
To jak ciąg dalszy naszego rodzinnego pamiętnika :)

piątek, 11 maja 2018

Czas rodzinnego relaksu ....

 "Można oczy zam­knąć na rzeczy­wis­tość, ale nie na wspomnienia. "
Stanisław Jerzy Lec
W kalendarzu teraz wiosna (notabene słoneczna, zielona, pachnąca)
ale ja przewracam kilka (no dobra, kilkadziesiąt) kartek do tyłu
i wracam wspomnieniami do grudnia ...
rodzinnego świątecznego relaksu...
Pogoda spłatała nam figla i zabrakło w święta tradycyjnego bałwana i sanek ...
mimo, że czapki i rękawiczki, a nawet marchewka, były cały czas w pogotowiu.
Zamiast tego mogliśmy rzucać "kaczki" nad Wigrami,
zbierać kolejne patyki, kamyki, szyszki. 
Spędzać ten czas razem na świeżym powietrzu (a nie tylko przy stole),
tak jak lubimy.
 A aparat fotograficzny w takim czasie był oczywiście niezbędny.
Trzeba łapać w kadry takie chwile, chwytać i dzieki nim móc wracać do zimowej aury , rodzinnego relaksu u dziadków, nawet latem :)
Ale póki co, przerzucam kartki do rzeczywistości i rodzinnego spotkania z najbliższymi.
Przed nami I Komunia Święta Kuby :)


wtorek, 17 kwietnia 2018

Budzimy się razem z krokusami

"Dla liliowego krokusa
Nieprzeparta pokusa:
Spod śniegu się wychylić
Dziobkiem kielicha światło pić
I kwilić.
Na całą polanę - bezgłośnie,
O wspinającej się z trudem do góry
Spóźnionej wiośnie..."

(Krokus, Tadeusz Szyma)
 
 
 Jaskółki, bociany, żaby ...
Słońce, które grzeje, pachnąca ziemia, ciepły deszcz...
Przebiśniegi, zawilce, przylaszczki czy właśnie KROKUSY.
To dla nas prawdziwy początek wiosny,
budzą nas z uśpionego zimowego letargu.
Działają jak endorfiny i naturalna aromaterapia
i to dzięki nim postanowiłam wrócić tu
(nie wiem na jak długo, ale z wiosna postanowienia są silniejsze)
 
 Tatrzańskie fioletowe dywany zawsze robią na nas wrażenie.
Ale tegoroczne odkryte miejsce dzięki znajomym (dzięki Kozubki),
bez pielgrzymek turystów, pobiło wszystko.
Polany szafranów spiskich tylko dla nas...
Cisza, spokój i widoki na Zakopane i Tatry
Idealna wiosenna pobudka.